
Mam 13 lat ostatnio poznałam fajnego chłopaka w którym się zakochałam.On jest o 2 lata starszy i widzimy się tylko co tydzień Wstydze się powiedzieć mu że go kocham bo jestem młodsza , brzydsza i nie wiem czy on mnie wogule lubi .
3 odpowiedzi | dodane 64 tygodnie temu przez:
Monika
No więc tak, mam 15 lat w tym roku 16. W 6 klasie podstawówki podobał mi się bardzo kolega z przeciwnej klasy
Na dyskotece dostałam od niego walentynki i wgl pisaliśmy ze sobą chyba z miesiąc, ale że ja byłam jeszcze nie dojrzała do związku nie rozmawiałam z nim za dużo:( co źle się odbiło i on pewnego razu napisał abyśmy zostali przyjaciółmi…
Teraz jestem w 3klasie gimnazjum 15.lutego mieliśmy dyskotekę walentynkową na której on też był, od czasu podstawówki nie zatańczył ze mną ani razu !:((
A tu nagle 2 “wolne” piosenki tańczyłam właśnie z nim…pachniał nieziemsko, a moja koleżanka 2lata temu była z nim.
Ja poprosiłam ją, żeby zapytała się Go jakich używa perfum, a kiedy on odpowiedział ja kazałam jej podziękować ode mnie
No i w sql teraz powie “siema” ale to tylko tyle… co mam zrobić i jak do niego zagadać ??
Proszę o pomoc !!!
3 odpowiedzi | dodane 65 tygodnie temu przez:
ixxx
Hej jestem Iwona. Mam 14 lat i jeszcze nigdy nie chodziłam z chłopakiem tak na poważnie. Bardzo chciałabym związać się z jakimś chłopakiem tak bardziej na poważnie. Kiedyś niby “chodziłam” z chłopakiem ale to wogóle nie było na poważnie. Co mam zrobić żeby chłopak który mi się podoba związał się ze mną???
Proszę o normalne odpowiedzi ![]()
Z góry dzięki za pomoc
6 odpowiedzi | dodane 66 tygodnie temu przez:
Iwona
Witam.
Mam problem.. Ogólenie to jest długa historia.. Ale zebyscie mogli mi pomuc, cos podpowiedziec to musze wam ja tu przedstawic.Postaram sie jak najkrócej. A mianowicie byłem z dziewczyna ponad rok.. i to był najlepszy rok w mojim życiu.. ona tez tak twierdzi.. mielismy wielkie plany.. było nam ze soba cudownie.. najlepiej.. nie bylo zadnych kłótni.. super sie dogadywalismy.. zawsze było tak słodko.. namietnie.. czule.. zrobili bysmy dla siebie wszytsko.. Ale po tem zaczeło sie sypac.. ona zmieniła szkołe.. nowe towarzystwo.. i poznała nowego chłopaka.. zauroczyła sie w nim, ale nie umiała ode mnie odejsc.. bardzo sie starałem ja zatrzymac.. ona jakos tez chwilami tak jakby chciała o nim zapomniec.. oddawała sie cała naszemu związkowi.. ale wkońcu podjeła decyzje ze chce spróbowac z nim.. mnie to cholernie bolało.. ale juz nic nie mogłem zrobic.. mija kilka dni.. jakos sie ogarniam.. ale niemoge przestac o niej myslec.. jakos prubuje sobie ułozyc zycie bez niej.. i jakos moze m si enawet udało.. Wiecej trenowałem (piłke nożna), zapisałem sie na siłownie, na która tez regularnie chodziłem, potem jeszcze mi sie uczyc chciało, ogólnie miałem wielki zapał do wszystkigo, byle cos robic zeby nie myslec o niej.. i po jakims takim jednym, drugim tygodniu wymieniłem kilka sms’ów z nia.. była mega zazdrosna ze sobie jakos radze bez niej, ze na nowo jakos zacząłem byc usmiechniety.. próbowalismy zerwac kontak.. i sie spotkalismy zeby si etak juz pozegnac na zawsze.. i jak sie spotkalismy to, to cos wróciło, nadal nas tak mega do siebie ciągnie.. zaczelismy sie cłowac.. przytulac.. nie moglismy sie od siebie odkleic.. to zostało miedzy nami no bo ona ma tego nowego chłopaka.. i tak jakos od tego spotkania coraz wiecej ze soba rozmawiamy.. gdy sie znów tak zblizylismy to ona załuje ze odeszła .. ze zniszczyła takie cos.. ze z nim nie jest tak cudownie.. i tak przez kilka dni intensywnie o tym gadalismy.. i znów było duzo ciepłych słów.. chcemy razem spedzic walentynki.. chcemy sie coraz czesciej spotykac.. Tylko ze ona cały czas z nim jest.. mnie boli jak juz słysze jego imie.. boli mnie jak sobie wyobraze jego z nia.. i ostatnio poruszyłem ten temat ze co z nim bo tak nie dam rady ze on gdzies tam bedzie .. ona powiedziała ze znim zerwie.. i sie pytałem czy juz wie jak.. i czy wogól juz o tym myslała.. a ona znowu ze w sumie to mam jej dac czas do przemyslenia.. bo jeszcze rozwaza czy z nim nie zostac.. i znowu poczułem sie zraniony.. teraz niewiem co mam zrobic.. czy jakąs tą jej nie pewnosc przebolec, spotkac sie z nia jeszcze kilka razy, zbliyc sie jeszcze bardziej i juz bedzie pewna..? jak tak na nowo zaczelismy sie dogadywac.. jeszcze jak mówiła ze chce by ze mna.. ze to wszystko odbudowac.. to jakos na nowo zacząłem jej ufac.. a za chwile ze ona musi to przemyslec.. to juz czuje ze znowu jej nie ufam.. Najgorsze jest to ze im bardziej sie stram to jakos wydaje mi sie ze ona mniej.. ); Jeszcze ten jej chłopak jest tam niby jakims penerem.. ze tam taki kozaczek itd.. ona potem tez sie taka robiła.. ale przy mnie wracała tam ta dawna jej osobowosc.. sama to zauwazyła.. i stwirdziła ze przy mnie staje sie lepszym człowiekiem.. Mówi ze jej bardzo zalezy.. i to widziałem, zaufałem ale potem znów ta jej nie pewnosc.. Czy tak bedzie wkółko..? Moze faktycznie dac jej troche czasu.. i sie narazie na wiele nie nastawiac..? Czuje sie jakos strasznei wygłupiony.. Tak bardzo jej nie chce stracic.. poprostu nadal ja bardzo kocham. Jak wogóle do tego wszystkiego podchodzic?
Prosze o pomoc, o dobra pomoc, a nie jakies robienie sobie jaj.
Dzięki.
Siema, mam 18 lat i prawie co tydzień kłóce się z dziewczyną o to że ona gada za dużo z innymi męzczyznami
Ja jestem szalenie zazdrosny i staram się jakoś to ukrywać ale ciężko jest:/ Otóż problem też tkwi w tym iż pewnego razu przysiągłem mojej dziewczynie ze dotrzymam słowa, niestety nie zrobiłem tak i ona mi za nic nie chce od nowa zaufac:( Co robic? zerwać z nią czy co? Ona wgl nie chce rozmawiać ze mna:((
5 odpowiedzi | dodane 67 tygodnie temu przez:
Dariusz
Poznałem dziewczynę rozmawiamy piszemy sms ona się we mnie zakochała ja w niej cały czas rozmawiamy ze sobą itp ^^.Tylko jest taki problem że rozmawiamy tylko przez gg skype,telefon i sms , bo mieszka daleko
ale w piątek do niej jadę:D i ona chce żebym wyznał jaj miłość prosto w oczy od razu jak przyjadę i zaczął ją przytulać i całować i teraz pytanie czy powinnem tak zrobić jak ona chce ?
5 odpowiedzi | dodane 67 tygodnie temu przez:
Rafał
Mam 16 lat i starszego ode mnie o osiem lat chłopaka on cały czas mysli o seksie,a ja narazie nie chcę uprawiac seksu co mam w tej sytuacji zrobic?
8 odpowiedzi | dodane 70 tygodnie temu przez:
Małgorzata
Otóż jest taka sprawa.. Mam 14 lat podoba mi się dziewczyna z klasy.. oboje byliśmy zranieni przez swoich “ex”..i oboje jakby to powiedzieć “pokaleczyliśmy” się przez nich.. oboje jesteśmy dojrzalsi niż rówieśnicy.. Ona zwierzyła mi się że jej rodzice biorą rozwód i może wyjechać.. ale na szczęście pogodzili się i zostaje… dałem jej spokój aby odpoczęła od tego wszystkiego i po jakimś czasie napisałem jej list że chciałbym z nią być… ona powiedział ze nie jest gotowa.. wiec dałem jej spokój.. i po jakimś czasie znowu się zapytałem.. bo tak bardzo się boję że znowu coś się stanie wyjedzie albo coś…;( więc na razie nie drążę ale jak do niej “zarywać” o czym pogadać na przerwie o czym napisać w SMS’e? Chciałbym się jakoś zbliżyć do niej.. a jak zaczynam rozmawiać z nią to mam cholerną pustkę.. proszę doradźcie coś tylko proszę o mądre odpowiedzi:D z góry dziękuję;D
2 odpowiedzi | dodane 70 tygodnie temu przez:
Mecenas
Powiedzcie mi co mam zrobić sama już nie daje rady a nie mam aż tak bliskiej koleżanki żeby się jej zwierzyć . Nie układa się w moim związku a najgorsze jest to że nie dzieje się tak zwinny ani mojej ani mojego chłopaka tylko moich rodziców. Jak to ja zaczynam wszystko od końca. No więc jestem z moim facetem dwa lata, mamy po dwadzieścia lat głowy pełne planów na przyszłe wspólne życie, obydwoje pracujemy i odkładamy kasę na wspólną kawalerkę bo niestety ale mieszkając tu gdzie mieszkamy pewnie już nie długo się rozejdziemy a ja sobie nie wyobrażam życia bez niego. Problemem są moi rodzice a raczej to jak traktują mojego chłopaka. Ja jadąc do niego jestem traktowana jak domowniczka, jak członek rodziny. A moi rodzice traktują go jak śmiecia, nie odpowiadają na dzień dobry, rozkazują mu, najczęściej traktują go jak powietrze a jeśli już mówią coś do niego to mówią z wyższością. Myślałam że z czasem go zaakceptują ale jest coraz gorzej cokolwiek zrobi czy powie jest krytykowany, wyśmiewany i obrażany. Proszę powiedźcie mi co mam zrobić? Myślałam żeby się do jego rodziny przeprowadzić ale nie chce komuś siedzieć na głowie a na własne mieszkanie nawet malutkie na razie nas nie stać. Jak rozmawiać z rodzicami ? co im powiedzieć? Co zrobić żeby było lepiej? Chłopak mi zarzuca żę to częściowo jest moja wina bo ja nic w tej sprawie nie robie, nie sprzeciwiam się rodzicą ani go nie bronie podobno. Proszę o pomoc. P.
4 odpowiedzi | dodane 71 tygodnie temu przez:
Paulina
Podoba mi się pewna dziewczyna. Poznaliśmy się, pogadaliśmy przez GG i w cztery oczy. Jest bardzo miła, fajna, wyrozumiała i skromna. Nawet jej to powiedziałem. Jednak odnoszę wrażenie, że ją nic nie obchodze. Nie odpowiada mi jak mówie jej “Cześć” w szkole, zawsze to ja zaczynam rozmowy przez GG i normalnie, muszę zawsze je podtrzymywać, bo skończy się na niezręcznym milczeniu. Ona nie zadaje żadnych pytań tylko słucha, co ja mówię, czasem doda coś od siebie, ale o nic nie pyta. Myślę, że jestem trochę wkurzający, ale co mam robić, żeby ją zainteresować czy coś w tym stylu. Nie należe do tych ładnych, ale nadrabiam wychowaniem. Pomóżcie! Jesteśmy w tym samym wieku- 16 lat.Nie klnę, nie piję, nie palę, jestem miły, zawsze słucham kto coś ma do powiedzenia, staram się nie przechwalać ani nie wymądrzać, często jestem poważny, ale lubię też pożartować. Kiedyś spytałem ją jakich facetów nie lubi i powiedziała, że chamskich, przemądrzałych i poważnych. Znam ją 2 miesiące. Z góry dziękuję za pomoc.
A więc tak poznałam Chłopaka…Przez koleżankę i ma 28 lat…wiem 12 lat różnicy ale wiek to przecież tylko liczba…On mi się strasznie podoba , a ja mu… Ja mu strasznie ufam a on mi. Wiem że będziecie pisać o gwałcie itd… Ale wierzcie mi on nie jest taki… Tam sex itd to ja wiem że muszę poczekać i poczekam tyle ile będzie trzeba… To jeżeli już to byłby związek po kryjomu tylko ja i on … bo moja mama tego nie zrozumie…Czekam na odpowiedzi ale Normalne a nie jakieś w stylu jestem głupia czy że to pedofil …
PS. Znam go od wakacji ok. 5 miesięcy… Ale wcześniej to się traktowaliśmy jak kumple i tyle…Dopiero teraz zaczełam to widzieć …JAk na niego patrze to jest zawsze uśmiechnięty a jak z nim gadam to mnie rozśmiesza…
6 odpowiedzi | dodane 71 tygodnie temu przez:
Anonimowo
to będzie długa opowieść ale proszę o pomoc ![]()
Bylam z chłopakiem 2lata i 6 miesięcy, rozstaliśmy sie z powodu jego rodziców, którzy są bardzo katoliccy i maja swoje zasady.Mój chłopak się bardzo buntował bo bardzo mnie kochał ale oni oznajmili ze mozemy sie psotykac za 2,3 lata jak dorosniemy.Ja mam 17 lat on 16 lat. Zawsze był kochany , czuły zawsze się starał , a jego rodzice zamykali go przez miesiąc w domu i nie widzielismy się i zostalismy bez zadnego kontaktu.On sie starsznie zmienił przez rodzine, wujków a szczegolnie przez jego klase i znajomych ktorzy mnie nie lubią. Jest chamski mowil ze zaluje ze bylz taka suką , dziwką ze moge sie zabic, a gdy juz podcielam sobie żyły i wrocilam do domu ze spiztala , on przychodził i sie martwił .Teraz rozmiawiamy tak sobie ze sobą , ale on jednak do mnie przychodzi jak moze. Jutro ammy sie spotkać on mi dzisiaj powiedział ze to enichodzi o to ze on ze mna akurat nie chce byc , bo on nie chce miec narazie zadnej dziewczyny.Ja go tak bardzo kocham .Co mam mu jutor powiedziec? mówiłam mu ze mozemy sie psotykac pare rayz w tyg jak ebdzie mogl nic wiecej ,c hec zeby byl przy mnie..
pomozcie .
4 odpowiedzi | dodane 74 tygodnie temu przez:
kasikk22
Poznalem pewna dziewczyne pisalismy ze soba spotykalismy sie po jakims czasie powiedzielismy sobie ze podobamy sie sobie i nastepne spotkania byly juz inne przytulalismy sie nie raz pocalowalismy sie w usta i w pewnym momencie wszystko sie rozpadlo zaczela mnie olewac nie odp na esy… jak sie jej pytalem czy bedzie cos z tego mowila nie wiem i ciagle sie wykrecala oganolem sytuacje i wkoncu dostalem odp ze chce to dalej rozwijac. ale znow sie cos zepsulo i pod presja i nerwami zaczelem wrecz natretnie sie o to wypytywac i wkoncu powiedziala ze nic z tego nie bedzie ale przeciez bylo dobze przytulalismy sie calowalismy w usta. a teraz znow powiedziala ze sobie to rozmysli i tak czekam… moje pytanie brzmi o co tu kurde chodzi bo ja tego wogule nie rozumiem ,wiem jeszcze tyle ze nie jestem tylko ja ze jeszcze paru sie o nia stara…Sory za bledy ale nie jestem w stanie myslec jak pisze..Prosze o odp
3 odpowiedzi | dodane 74 tygodnie temu przez:
Radek
A, więc mam 14 lat( w kwietniu kończę 15) i chodze do gim. Z powodów zdrowotnych nie zdałam w pierwszej klasie i teraz powtarzam, chodzi o to, że, gdy w tamtym roku (pod koniec) byłam w szpitalu to poznałam chłopaka. Nie minęło wiele czasu, a zostaliśmy parą. w wakacje z nim zerwałam i bardzo tego żałuję. Nadal mi na nim bardzo zależy myślę, że go nawet kocham. Nie wiem, czy ma dziewczynę, czy nie, ale chciałabym znów z nim chodzić. tylko nie wiem, czy wypada mi zapytać go o to czy bd ze mna chodzić? Zerwałam z nim ze strachu, bałam się ponieważ jeszcze nigdy się z nikim nie całowałam. To nie tak, że jestem jakaś brzydka, ale nie jestem też jakaś super łądna. Miałam wcześniej już chłopaków, ale z żadnym nie całowałam się w usta. Jestem raczej nie śmiała i jeśli bym go spytała o chodzenie, to np.: przez nk lub sms. jeśli odmowi, to nie wiem jak mu potem spojrze w oczy. on też jest raczej niesmiały w stosunku do dziewczyn. no i pozostaje pytanie jak go zapytac oraz jak powiedziec mamie. jest ona naprawde ok jak na starsza, ale boje sie, ze e nawet przez przypadek powie moim siostrom , a zwlaszcza dwóm. albo jesli jej nie powiem to co bd jesli mnie z nim zobaczy(zakladajac, ze sie zgodzi) na miescie? z gory dziekuje za odp. i prosze, aby ze mnie nie zartowac.
4 odpowiedzi | dodane 75 tygodnie temu przez:
anonimowa_B
Wyszłam za mąż mając 18 lat po ślubie zaszłam w ciążę urodziłam śliczną córeczkę teraz 31września miałam cesarkę i urodziłam bliźniaczki.Ja też nie mam swojego zdania wczoraj się pokłóciliśmy karmiłam bliźniczki a ziemniaki się gotowały na obiad i poprosiłam męża aby przypilnował ziemniaków bo ja w tym czasie byłam zajęta i gdy skończyłam karmić dzieci nałożyłam obiad i zaczeliśmy jeść mój mąż spróbował ziemniaków i były zimne no i się zaczęło że ja to sobie z niczym nie radzę że jak chcę to że może mnie zawieźć do polski(teraz mieszkamy we francji)że on już ma dosyć takiego życia że jestem leniem a ja się tak bardzo staram wszystko przy dzieciach robię o nic go nie proszę chyba że już jestem bardzo zmęczona no to tylko wtedy…A jemu i tak źle że obiad ma być między 12 a 13 a ja już nie mam siły nie raz myślę żeby skończyć to swoję życie ale szkoda mi dzieci nie mogę myśleć tylko o sobie aby sobie tylko ulżyć po kłótni powiedział mi że mnie kocha jak mam w to uwierzyć po tak okrutnych słowach ja kocham go nad życie i nie wyobrażam sobie życia bez niego jestem załamana nic mnie nie cieszy uśmiecham się przez smutek…Przepraszam że tyle napisałam ale musiałam się wyżalić komuś czekam na odp
3 odpowiedzi | dodane 75 tygodnie temu przez:
nadzieja