
Nie rozumiem tego,za każdym razem kiedy zaczyna mi się podobać chłopak robie sobię nadzieje .. Zazwyczaj z ich winy bo ,gdy np. piszę długo dość z chłopakiem to on zaczyna do mnie ”kochanie,kotku” ,poznajemy się i takie tam rzeczy . Niestety jak zawsze się okazuje piszą tak dla zabawy. Po prostu żeby się mną pobawić . Chyba czwarty chłopak z rzędu pobawił się mną w ten sam sposób . Nakręcił,przelizał i zostawił twierdząc że mu się nie podobam. Co ja mam zrobić żeby nie robić sobie jak piszę z chłopakiem tej nadziei? W sumie powinnam już mieć to wyrobione bo tak często być wystawianym i dalej się kurde nabierać to też trzeba być mocnym .
10 odpowiedzi | dodane 35 tygodnie temu przez:
Kamila
witam. juz nie wiem co mam robic . mam wszystkiego dosc a zarazem wsciekla ;/otoz moj chlopak zabronil mi chodzic w krotkich spoednkach dzis nawet sie obrazil ze mialam je ubrane. powiedzial ze jak mi sie nie podoba to mam sie z nim nie spotykac . *** kocham go ale juz nie mam sily. ciagle sie na mnie obraza wyzywa . teraz np mial pomagac mamie i dzwonie do niego to nie odbiera.. juz nie wiem co mam o tym myslec. brakuje mi sil ;/ jestesmy ze soba niecale 4 lata i mamy po 20 lat. ***
5 odpowiedzi | dodane 37 tygodnie temu przez:
kasia
Mam 18 lat
Zawsze miałam duże powodzenie u chłopaków ale chciałam by moje serce skradł tylko ten 1
4 Grudnia tak się stało zaczęłam 1 raz chodzić z chłopakiem 1 mój chłopak 1 miłość …
Było jak w bajce Pamiętam wiele sytuacji Gdy do niego jechałam zawsze patrzył na mnie nosił na rękach i krzyczał , że ma najpiękniejszą dziewczynę na świecie … Wszyscy znajomi zazdrościli nam , że w tak piękny sposób okazujemy sobie uczucie . Pisałam z innymi mężczyznami ale takie tam pisanie hej i czasem dla żartów pokazywałam mu … 1 raz wypowiedziałam kocham Ciebie po 4 miesiącach Byliśmy strasznie szczęśliwi On dla mnie wszystko robił ja dla niego … Często spędzaliśmy czas u niego w domu Arek opowiadał , że nie spotkał tak wspanialej dziewczyny jeszcze ja mu tez to mówiłam …Zaprzyjaźniłam się z Jego mamą która traktowała mnie jak córkę często mowila Arek nigdy nie byl taki szczesliwy potem zaczely się kłótnie na początku przynosil bukiet kwiatków na zgode wybaczałam bo strasznie go kochałam … przed wielkanoca strasznie sie pokłócilismy znudzilo mi sie siedzenie ciagle w domu przez pol roku bylam tylko z nim 1 raz na spacerku
gdy przyjechalam chcial mi zrobic na zlosc pisal z inna … Gdy sie po jakims czasie około 4 dni spotkalismy Powiedzial ze nie wie czy mnie kocha strasznie mnie to zabolalo byly jeszcze 2 spotkania na 1 było jak dawniej cudownie
ale na 2 pytałam się czy coś się stało mowil nie czy mnie kocha powiedzial nie wiem czy chce ze mna byc powiedzial nie wiem strasznie mnie te obojetne slowa zabolaly wybieglam i powiedzialam ze go nienawidze . Po 4 dniach braku wiadomosci od niego napisalam dowiedzialam sie , że ma jakis straszny problem chcialam pomoc jednak nie chciał bym byla przy nim , że odezwie sie jak to minie dzien noc myslalam o nim plakalam ale na nic mi to bylo nie pisal do mnie 3 dni
raz tylko widzialam jak pisal z inna kobietą … Wydaje mi się , że nie ma tego problemu lub jestem nim ja … Kocham go strasznie i nie wiem co robić on jest obojętny dla mnie chociaż jestem pewna , że gdy jeszcze nas związek coś znaczył Kochał mnie z całego serca ;( Mówią , że uczucia nie gasną
pomocy
8 odpowiedzi | dodane 39 tygodnie temu przez:
Paulina
Hej jestem nikola ! mam 15 lat moj chlopak tez jestesmy ze soba od pnad pol roku .. wszystko bylo okayy ale teraz on ma mnie gdzies chodzimy razem do klasy .. zazwyczaj rano jak przychodzi powie czescci zostawia bywa ze przytuli ale najpierw z kolegami sie wita …. . kiedys bylo inaczej ale no dobra…ostatnio spytalam czy chcialby byc moim chlopakiemn odpowiedzial ze” nie , teraz jeszczze nie” nie wiem co mysleć
4 odpowiedzi | dodane 47 tygodnie temu przez:
nicolee
Witam mam 16 lat i mój chłopak też… jesteśmy ze sobą 9 mies …. bardzo go kocham , lecz te nasze stałe kłótnie doprowadzają do zerwań … ostatnia kłotnia byla o linikę…. zerwalismy … no ale pomimo to sie ze mna spotykal i bylo jak dawniej lecz w ciagu ostatniego tyg … zaczął mnie olewać .. jak do niego dzwonię nie słucha mnie , nie chce przytulić ani pocałować na dodatek bezczelnie pyta co będzie miał z tego …nie wiem co mam robić , bardzoo go kocham i mi zależy … pomóżcie proszę .
5 odpowiedzi | dodane 47 tygodnie temu przez:
carolineeee
Podoba mi się pewna dziewczyna. Znam ją 4 miesiące. Ciężko się z nią trochę skontaktować, bo albo nie ma czasu albo jej wogóle nie ma. Chodzi o GG i telefon. Nie mówiąc juz o spotkaniu gdzieś w parku czy coś. Nawet jak jest dostępna to popiszemy sobie 1 na 2 tyg. Wysłałem jej nawet walentynkę. Teraz zaszła taka sytuacja, że gdy do niej napisałem co słychać i czy nie przeszkadzam, ona odpowiedziała DOSYĆ! PRZESZKADZASZ I TO BARDZO! PISZĘ Z KOLEŻANKĄ! PRZEPRASZAM DZIĘKUJĘ CZEŚĆ! Poczułem się trochę urażony, bo 1 skąd miałem wiedzieć że pisze z kimś innym 2 te wielkie litery i ton wypowiedzi. Nie wiem czy mam u niej szanse- staram się jak mogę tylko ona mi na to nie pozwala. Co robić? Obrazić się na nią i zapomnieć? Potraktować to jako żart? Mam u niej szansę jeszcze? Oboje mamy po 16 lat.
To co czuję (nie typu kocham Cię czy coś tylko że ją bardzo lubię i mi się podoba) napisałem w walentynce.
Próbóje się z nią skontaktować kiedy jest okazja, ale ona albo zaraz się robi nie dostępna na GG, albo wogóle nie odpisuje. Zawsze to ja musiałem zaczynać rozmowy- ona nigdy ze mną nie zaczęła. Kiedyś napisałem do niej Cześć a ona na to, że nie ma czasu gadać, napisałem później- to samo.
Teraz się do niej nie odzywam i nie zwracam na niej uwagi, ale nie wiem czy dobrze robię. Minęły już 2 dni.
Witam.
Mam problem.. Ogólenie to jest długa historia.. Ale zebyscie mogli mi pomuc, cos podpowiedziec to musze wam ja tu przedstawic.Postaram sie jak najkrócej. A mianowicie byłem z dziewczyna ponad rok.. i to był najlepszy rok w mojim życiu.. ona tez tak twierdzi.. mielismy wielkie plany.. było nam ze soba cudownie.. najlepiej.. nie bylo zadnych kłótni.. super sie dogadywalismy.. zawsze było tak słodko.. namietnie.. czule.. zrobili bysmy dla siebie wszytsko.. Ale po tem zaczeło sie sypac.. ona zmieniła szkołe.. nowe towarzystwo.. i poznała nowego chłopaka.. zauroczyła sie w nim, ale nie umiała ode mnie odejsc.. bardzo sie starałem ja zatrzymac.. ona jakos tez chwilami tak jakby chciała o nim zapomniec.. oddawała sie cała naszemu związkowi.. ale wkońcu podjeła decyzje ze chce spróbowac z nim.. mnie to cholernie bolało.. ale juz nic nie mogłem zrobic.. mija kilka dni.. jakos sie ogarniam.. ale niemoge przestac o niej myslec.. jakos prubuje sobie ułozyc zycie bez niej.. i jakos moze m si enawet udało.. Wiecej trenowałem (piłke nożna), zapisałem sie na siłownie, na która tez regularnie chodziłem, potem jeszcze mi sie uczyc chciało, ogólnie miałem wielki zapał do wszystkigo, byle cos robic zeby nie myslec o niej.. i po jakims takim jednym, drugim tygodniu wymieniłem kilka sms’ów z nia.. była mega zazdrosna ze sobie jakos radze bez niej, ze na nowo jakos zacząłem byc usmiechniety.. próbowalismy zerwac kontak.. i sie spotkalismy zeby si etak juz pozegnac na zawsze.. i jak sie spotkalismy to, to cos wróciło, nadal nas tak mega do siebie ciągnie.. zaczelismy sie cłowac.. przytulac.. nie moglismy sie od siebie odkleic.. to zostało miedzy nami no bo ona ma tego nowego chłopaka.. i tak jakos od tego spotkania coraz wiecej ze soba rozmawiamy.. gdy sie znów tak zblizylismy to ona załuje ze odeszła .. ze zniszczyła takie cos.. ze z nim nie jest tak cudownie.. i tak przez kilka dni intensywnie o tym gadalismy.. i znów było duzo ciepłych słów.. chcemy razem spedzic walentynki.. chcemy sie coraz czesciej spotykac.. Tylko ze ona cały czas z nim jest.. mnie boli jak juz słysze jego imie.. boli mnie jak sobie wyobraze jego z nia.. i ostatnio poruszyłem ten temat ze co z nim bo tak nie dam rady ze on gdzies tam bedzie .. ona powiedziała ze znim zerwie.. i sie pytałem czy juz wie jak.. i czy wogól juz o tym myslała.. a ona znowu ze w sumie to mam jej dac czas do przemyslenia.. bo jeszcze rozwaza czy z nim nie zostac.. i znowu poczułem sie zraniony.. teraz niewiem co mam zrobic.. czy jakąs tą jej nie pewnosc przebolec, spotkac sie z nia jeszcze kilka razy, zbliyc sie jeszcze bardziej i juz bedzie pewna..? jak tak na nowo zaczelismy sie dogadywac.. jeszcze jak mówiła ze chce by ze mna.. ze to wszystko odbudowac.. to jakos na nowo zacząłem jej ufac.. a za chwile ze ona musi to przemyslec.. to juz czuje ze znowu jej nie ufam.. Najgorsze jest to ze im bardziej sie stram to jakos wydaje mi sie ze ona mniej.. ); Jeszcze ten jej chłopak jest tam niby jakims penerem.. ze tam taki kozaczek itd.. ona potem tez sie taka robiła.. ale przy mnie wracała tam ta dawna jej osobowosc.. sama to zauwazyła.. i stwirdziła ze przy mnie staje sie lepszym człowiekiem.. Mówi ze jej bardzo zalezy.. i to widziałem, zaufałem ale potem znów ta jej nie pewnosc.. Czy tak bedzie wkółko..? Moze faktycznie dac jej troche czasu.. i sie narazie na wiele nie nastawiac..? Czuje sie jakos strasznei wygłupiony.. Tak bardzo jej nie chce stracic.. poprostu nadal ja bardzo kocham. Jak wogóle do tego wszystkiego podchodzic?
Prosze o pomoc, o dobra pomoc, a nie jakies robienie sobie jaj.
Dzięki.
Powiedzcie mi co mam zrobić sama już nie daje rady a nie mam aż tak bliskiej koleżanki żeby się jej zwierzyć . Nie układa się w moim związku a najgorsze jest to że nie dzieje się tak zwinny ani mojej ani mojego chłopaka tylko moich rodziców. Jak to ja zaczynam wszystko od końca. No więc jestem z moim facetem dwa lata, mamy po dwadzieścia lat głowy pełne planów na przyszłe wspólne życie, obydwoje pracujemy i odkładamy kasę na wspólną kawalerkę bo niestety ale mieszkając tu gdzie mieszkamy pewnie już nie długo się rozejdziemy a ja sobie nie wyobrażam życia bez niego. Problemem są moi rodzice a raczej to jak traktują mojego chłopaka. Ja jadąc do niego jestem traktowana jak domowniczka, jak członek rodziny. A moi rodzice traktują go jak śmiecia, nie odpowiadają na dzień dobry, rozkazują mu, najczęściej traktują go jak powietrze a jeśli już mówią coś do niego to mówią z wyższością. Myślałam że z czasem go zaakceptują ale jest coraz gorzej cokolwiek zrobi czy powie jest krytykowany, wyśmiewany i obrażany. Proszę powiedźcie mi co mam zrobić? Myślałam żeby się do jego rodziny przeprowadzić ale nie chce komuś siedzieć na głowie a na własne mieszkanie nawet malutkie na razie nas nie stać. Jak rozmawiać z rodzicami ? co im powiedzieć? Co zrobić żeby było lepiej? Chłopak mi zarzuca żę to częściowo jest moja wina bo ja nic w tej sprawie nie robie, nie sprzeciwiam się rodzicą ani go nie bronie podobno. Proszę o pomoc. P.
4 odpowiedzi | dodane 56 tygodnie temu przez:
Paulina
:((((((( Sluchajcie mam tąka sprawę .Ona jest taka. ze podawalam sie chłopakowi za moją byłą przyjaciólke . Bo tak pisałam z nim normalnie . i to jest właśnie chłopaka co mi sie podoba i sie w nim zauroczylam . I piszę z nim a tu wyskakuje sms taki , ………..Wez cos powiedz Zuzi. zeby do mnie nie pisała . - a ja napislam dlaczego? - on w szkole ci pokaze co do mnie napisala. - a ja pisze to napisz jak. - On : Hej to ja Zuza kociu . Wiesz chce uprawiac stoba seks. - No i napisalam mu ze to nie ja . Potem tak było znowu ze on zadzwonił . i powiedzial ze to nie ja! tylko jakas dziewczyna . ładnie to tak jak myslicie co to moze byc? :(((((((((
3 odpowiedzi | dodane 57 tygodnie temu przez:
SpoooOoOoOolEEEeek
Witam mam perliste grudki prącia i na mosznie mam jakies białe syfy których nie idzie wydusić większość jest małych ale dwa syfy zą większe. Jednego starałem sie wydusić ale ponaciskałem i mi sie z niego gulka zrobiła na drugi dzień nakułem go i poszedłem do szkoły. Zaczeło mnie boleć gdy wróciłem do domu tylko lekko nacisnełem i wytrysło mnóstwo śmierdzącj mazi. Normalnie zrobiła sie mała dziurka. Cały czas lekko płynie z niej jakis przeźroczysty płyn. Pomocy!!!!!!
1 odpowiedź | dodane 59 tygodnie temu przez:
masturbant
Wyszłam za mąż mając 18 lat po ślubie zaszłam w ciążę urodziłam śliczną córeczkę teraz 31września miałam cesarkę i urodziłam bliźniaczki.Ja też nie mam swojego zdania wczoraj się pokłóciliśmy karmiłam bliźniczki a ziemniaki się gotowały na obiad i poprosiłam męża aby przypilnował ziemniaków bo ja w tym czasie byłam zajęta i gdy skończyłam karmić dzieci nałożyłam obiad i zaczeliśmy jeść mój mąż spróbował ziemniaków i były zimne no i się zaczęło że ja to sobie z niczym nie radzę że jak chcę to że może mnie zawieźć do polski(teraz mieszkamy we francji)że on już ma dosyć takiego życia że jestem leniem a ja się tak bardzo staram wszystko przy dzieciach robię o nic go nie proszę chyba że już jestem bardzo zmęczona no to tylko wtedy…A jemu i tak źle że obiad ma być między 12 a 13 a ja już nie mam siły nie raz myślę żeby skończyć to swoję życie ale szkoda mi dzieci nie mogę myśleć tylko o sobie aby sobie tylko ulżyć po kłótni powiedział mi że mnie kocha jak mam w to uwierzyć po tak okrutnych słowach ja kocham go nad życie i nie wyobrażam sobie życia bez niego jestem załamana nic mnie nie cieszy uśmiecham się przez smutek…Przepraszam że tyle napisałam ale musiałam się wyżalić komuś czekam na odp
3 odpowiedzi | dodane 60 tygodnie temu przez:
nadzieja
chodze do technmikum teraz zaczołem i poznałem fajną laske o rok starsz ode mnie terz chodzi do technikum czasami gadamy na przerwach ale jest taki problem ze starsi koledzy powiedzieli jej o moich wyczynach w gimnazjum 2 sprawy w sadzie za bicie sie i mam kuratora i zakaz zdawania prawka do 22 roku zycia i teraz niechce ze mną gadać ale na dyskach ze mna tanczyła
2 odpowiedzi | dodane 63 tygodnie temu przez:
mmm
Mam 30 lat. W ciągu 2 ostatnich lat uprawialiśmy seks może ze 3 razy. Mój mąż twierdzi, że to nie jest najważniejsze i że on po prostu nie potrzebuje. Nie wiem co się stało. Ja nie mam potrzeby codziennie, ale lubię fantazyjny seks. Wcześniej było cudownie. Spełnialiśmy wiele swoich fantazji. Lubię seksowną bieliznę, mam jej trochę. Po reakcjach wielu mężczyzn na mój widok widzę, że większość z nich “pobawiłoby się” ze mną. Mam prawo więc sądzić, że jestem atrakcyjną kobietą. Sama jak na siebie patrzę to też tak uważam. I co - i nic. A naprawdę zaczynam już świrować. Braki dają się we znaki. Mam skorzystać z jakiejś okazji? Rozmowy z mężem nic nie dają
13 odpowiedzi | dodane 63 tygodnie temu przez:
Beata
Mam 16 lat… gdy z moja dziewczyna zabawiamy sie troche , czesto jest tak ze mi stoi ale po chwili opada… poczym gdy dochodzi do Petingu nie chce mi stanac…co mam zrobic?
6 odpowiedzi | dodane 63 tygodnie temu przez:
Czesław
ma pewnien problem ….. mam 12 lat ( wiem że to bardzo mało ) i podoba a raczej SZAAAAAAAALEJE za pewnym chlopakiem ( on oczywiscie o tym nie wie ) ;D Cały czas mysle o nim a raczej o takich rzeczach jak: całowanie, pieszczoty itp. !! Nie moge normalnie wytrzymać jak go widze …. mam ochote normalnie na niego skcozyć !! ;( ale wiecie jak to jest … po prostu nie moge !! Jak nie zrobie tych rzeczy z nim to chyba wybuchne z podniecenia !! NIE MYSLCIE ZE JESTEM JAKAS UZALEŻNIONA CZY COS !! TYLKO PO PROTU NIE WIEM CO MAM ROBIĆ !!! ; COS JEST ZE MNĄ NIE TAK CZY CO….??!! PRÓBOWAŁAM JUŻ ORGAZMU I TO NAWET POMAGA ALE UWAŻAM ŻE TO NIE ZDROWE …. TM BARDZIEJ W TAAAK MŁODYM WIEKU !! ;( POMÓŻCIE ;
7 odpowiedzi | dodane 63 tygodnie temu przez:
Wiwien