
Pewna historia
Czesc. Opisze wam historie. Mam 12 lat, rocznikowo 13.
Okolo rok temu poznalam chlopaka. Czesto rozmawialismy, smialismy sie itp. . Znalazl sobie dziewczyne, byl z nia 2 miesiace i zerwali. Gdy znalazl nastepna, zakochalam sie w nim. Zerwali. Wtedy mi akurat przeszlo ;/. Potem chodzil z moja najlepsza przyjaciolka. Niestety, pociagneli miesiac i zerwali. Potem znalazl sobie kolejna.. no i wtedy znowu sie w nim zakochalam. Mowilam mu, ze ona go zdradza, ale nie chcial mi uwierzyc. Po 2 miesiacach dowiedzial sie ze sie z kims puscila. Zerwal z nia. Dodam ze ten koles ma 15 lat.
Pytanie : Jaka jest szansa ze bedzie chcial ze mna chodzic?
Nie pytam dlatego, ze odliczam dni az sie mnie spyta. Chce poprostu wiedziec co sadzicie o tej calej sprawie. Z gory dziekuje.
PS. Prosze nie pisac komentarzy typu : ” 12-latka i zwiazek.. OMG! “, ” Wez sie za nauke a nie za facetow “.
5 odpowiedzi |
dodane 29 tygodnie temu przez:
Agnes
Podobne wpisy: Związek, chłopak, czy on kocha?, Problem z matką i jej siostrą…, Zwiazek
0
Nie chodzi o to ze zmienia je jak rekawiczki.. Jest to tak ze jedna go zdradza, druga go rzucila itp.. mysle ze jest idealny..
0
Absolutnie nie powinnaś zawracać takim chłopakiem głowy…
Zmienia dziewczyny co chwila, skąd wiesz, że ty nie była byś koejną miesiąć może dwa i koniec..
daj sobie spokój..
-1
nie znam ciebie ani jego zeby powiedziec na ile jest szansa ze bedziecie razem.. byc moze mu sie nie podobasz.. ? byc moze uwaza ciebie za wscipską i nachalna dziewczyne dlatego ze wtracalas sie w jego zwiazek mimo tego ze ona go zdradzila…
porozmawiaj z nim szczerze. ; ))
-2
moim zdaniem nie powinnas interesowac sie chlopakiem który zmienia dziewczyny jak “rekawiczki”. wiem ze go kochasz, ale byc moze to tylko zauroczenie, bo jestes bardzo młoda. przemysl sobie to jeszcze raz na spokojnie i zdecyduj co wolisz, być moze troche starszy i odpowiedzialny chlopak bedzie dla ciebie odpowiedni.;p
Gosza25
napisane 29 tygodnie temu
Odpowiedz
-2
hahahahahahahahahahahaha
nie napiszę nic o tym że jesteś jeszcze dzieckiem……bo po co?? I tak już nie zmądrzejesz