
Nieśmiałość
Mam 27 lat i nigdy nie miałem dziewczyny ani żadnych bliższych spotkań z nimi (całowanie się). Jak można przełamać nieśmiałość i jakie są ćwiczenia które mogłyby mi w tym pomóc ?
7 odpowiedzi |
dodane 53 tygodnie temu przez:
Tomek
Podobne wpisy: Kołopotliwe pytanie, Co mam zrobic???, Koleżanka z klasy, dziewczyna, Jestem nie smiały,
3
To trochę dziwne że dotąd jeszcze nie nawinęła się jakaś dziewczyna do której byś nie poczuł coś więcej…Akurat w tej materii miałem sporo doświadczeń. Moja nieśmiałość wydawała mi się jest największa na świecie.Udało mi się ją przezwycieżyć poprzez kontakty z ludźmi. Szukaj ludzi najlepiej takich którzy zaakceptują Cię takim jakim jesteś. Jak będziesz już w jakiejś grupie czy to w szkole, pracy czy na górskiej wędrówce po Karpatach możesz osłabiać swoje niskie poczucie wartości-z którego pochodzi nieśmiałość- w kontaktach z innymi przez rozmowę prosto w oczy, kontakt dotykowy, dopiero potem są przyjacielskie uściski i coraz bliższe kontakty cielesne… To jest droga, TRUDNA- ale jeśli nie zawalczysz o siebie nic się nie zmieni. Przezwyciężaj strach nawet za cenę śmieszności u innych
aniolznieba
napisane 53 tygodnie temu
Odpowiedz
1
Hmmm, tak jak przed ważnym egzaminem możesz spróbować wyobrażać sobie różne scenariusze:) Po prostu zamknij oczy i spróbuj całą sytuację “przeżyć”. Może brzmi głupio, ale ma sens! Poza tym warto zastosować metodę drobnych kroczków, czyli np. zagadujesz dziewczyny w zupełnie przypadkowych sytuacjach na mieście. Nie “cześć, jestem marian, cho na piwo”, ale np. spytać o godzinę dziewczynę na przystanku albo kasjerkę w warzywniaku:), to tylko drobne ćwiczenia, ale czasem i z takich ćwiczeń coś wyniknie. Ważne żeby się nie bać, bo niby czego:)? Dziewczyna też człowiek, więc generalnie można z nimi rozmawiać tak samo jak z mężczyznami (może tylko bez ozdobników typu k…). Powodzenia
0
Stań przed lustrem i ćwicz
0
Co ćwicz ?
0
Idź do psychologa. Serio mówię, jestem w podobnej sytuacji co Ty. Pewnie poprostu od zawsze (szkoła, studia, praca) przebywasz w towarzystwie z małą ilością kobiet.
“To trochę dziwne że dotąd jeszcze nie nawinęła się jakaś dziewczyna do której byś nie poczuł coś więcej…” - po pierwsze co rozumiesz przez “nawinęła”? Nawet gdyby taką poznał to co z tego? Co może zrobić? Dla was to takie proste…
Mnie zaraz stuknie 25 lat, od 4 lat znam (tzn. rozmawiamy trochę) kobietę, która wydaje mi się ideałem. I co z tego?
0
Ej, gdzie wy go tam do psychologa zaraz wywalacie. Tomku. Jesteś super facetem. Pomyśl ile w życiu już zrobłeś. Są osoby, które niewyobrażają sobie świata bez ciebie! I nie mówię tylko o rodzinie i przyjaciołach. Ty poprostu nie wiesz, że jest koś taki. Pamiętaj o jednym. Dziewczyna też się boi, wstydzi, smuci. Słowem to też człowiek. Napewno pamiętasz jakąś sytuację, w której jakaś ładna dziewczyna/kobieta pyta cię np. o godzinę. Skacze ci ciśnienie? A nie zastanawiałeś się, że byćmoże taka osoba musiała się naprawdę nieźle namęczyć, żeby się do ciebie odezwać? Nie tylko ty jesteś introwerdykiem. (Tak to się nazywa?) Jeśli chodzi o praktyczne rady. Słowo pisane jest owiele łatwiej wyrazić niż mówione. Popróbuj w serwisach randkowych. Tam raczej na ogół są osoby takie jak ty. No, nielicząc ofert sam wiesz jakich.
0
Zobaczymy co będzie. Mam nadzieję że 2011 coś się zmieni