
Nie dochodze…:(
Od pewnego czasu zaczęłam współżyć z moim chłopakiem. Jest nam ze sobą cudownie, kocham mieć go blisko i to uczucie kiedy wchodzi we mnie. Ale mimo, że w ciągu jednej nocy uprawiamy seks kilkakrotnie nie udaje mi się dojść do końca. Jest miło, coś czuję (coś jak orgazm), ale nadal brakuje mi tego czegoś, żeby skończyć. On raczej nie śpieszy się z erekcją, nie przerywa chwil przyjemności zbyt szybko (tylko kiedy jest już to konieczne), ale nadal jest nie tak:( Co powinniśmy zrobić, żeby było lepiej??
5 odpowiedzi |
dodane 114 tygodnie temu przez:
Asia
Podobne wpisy: Słaby orgazm, sex a orgazm, ORGAZM, Nigdy nie miałam orgazmu, brak orgazmu,
1
Może masz orgazm pochwowy. ?
Moim zdaniem to pod koniec stosunku on powinien Ci minetkę zrobić.
1
orgazm łechtaczkowy miał być
-1
co do odpowiedzi poprzednika czy poprzedniczki jeżeli masz zamiar się wyśmiewać to lepiej nie pisz wcale,nikt nie ma zamiaru czytać twoich durnych wypowiedzi,ktoś pisze z prośbą o radę a tu znajduje się jakiś idiota co pewnie nie ma co robić i wypisuję bzdury,ty też powinieneś napisać z prośbą o pomoc bo widać masz coś nie tak z głową
kinia5677
napisane 114 tygodnie temu
Odpowiedz
-3
Jeśli się naprawdę kochacie, w końcu Wam się uda. Musisz myśleć o czymś podniecającym, może zamknąć oczy, ale jeśli wszystkie sposoby zawiodą, zastanów się poważnie, czy to na pewno TEN chłopak. Może lepiej, jeśli zostaniecie przyjaciółmi…
-5
sprobuj z innym on ma napewno za malego